Bieganie zimą

W temacie biegania zimą a dokładniej w czasie gdy temperatura spada poniżej zera, ważne jest trzymanie się kilku zasad oraz pamiętanie o pewnych zależnościach.

Zdarzało mi się biegać przy -17 °C, w śniegu do połowy łydki, na oblodzonych ścieżkach leśnych czy śliskim asfalcie. Przy pierwszym wyjściu na długie zimowe wybieganie, z plecakiem i bukłakiem, po pół godzinie biegu, okazało się, że mój napój zamarzł na całej długości rurki więc o piciu przez kolejne 20 km biegu można było zapomnieć. Bywało i tak ;)

Zdarzało się, że niezłą zagwozdką był ubiór, bo byty wiadomo, że z bieżnikiem czyli trailowe. Czapka- zawsze, rękawiczki- czasem 2 pary, 5- palczaste i te na 2 palce,
w zależności od zimna i wiatru- z goretexem albo bez. Chusta na szyję- u mnie od zawsze firmy Buff, która nie tylko chroni szyję ale w razie potrzeby pozwala schować usta i nos. Przy mocno niskiej temperaturze realne, choć nadal trudne, staje się oddychanie zimnym powietrzem przez chustę, torem nos wdech i buzia wydech. Wilgotna od pary z ust chusta nie jest problemem gdy większego znaczenia nabiera wdychanie do płuc ogrzanego powietrza.

 

Poniżej w punktach kilka informacji, które mogą się Wam przydać:

  1. zimą masa ciała wzrasta od 3 do 5% a tempo spada ze względu na ilość warstw, ilość światła i warunki pod stopami, o około 5%
  2. temperatura odczuwalna przy wietrze, wystarczy 3 m/s, spada nawet o 7°C
  3. ilość warst na górze ciała, wynosić powinna minimum 2: pierwsza warstwa termiczna z długim rękawem a na wierzch warstwa wiatroodporna, ponieważ zimą najbardziej przeszkadza nam właśnie zimny wiatr. Warstwy pośrednie dobiera się indywidualnie wedle termiki biegacza. Warto pamiętać, że nie możemy dopuścić ani do wychłodzenia ani do przegrzania. 
  4. skarpety- zawsze powyżej łydki aby chronić przed zimnem ścięgno Achillesa
  5. bielizna- termiczna czyli oddychająca, nie bawełniana, która spocona powoduje że jest nam bardzo szybko zimno
  6. legginsy, getry, spodnie biegowe- gdy mocno wieje i jest zimno, warto aby były z goretexem, jeśli takich nie posiadamy, to polecam 2 warstwy- getry termiczne (bielizna) i do tego legginsy na wierzch
  7. czapka, rękawiczki, chusta (komin)- ich ilość i grubość, obecność systemu goretex, zależne są od temperatury otoczenia ale tak jak pisałam powyżej warto chronić głowę, dłonie i szyję a czasem i okolice nosa i ust, przed zimnem i mroźnym wiatrem
  8. buty- polecam buty trailowe, buty z goretexem, w których stopa nam nie zmoknie i nie zmarznie. Buty biegowe z mocniejszym bieżnikiem, bardzo dobrze sobie radzą na śniegu i śliskiej nawierzchni. Bieżnik co prawda może "łapać" mokry śnieg ale lepiej biegać z warstwą śniegu niż co 2 metry walczyć z grawitacją
  9. stuptuty- świetnie się sprawdzą gdy biegamy w śniegu i chcemy uchronić się przed przemoczeniem butów w górnej części cholewki a skarpet w okolicach kostki (tu wpada nam do buta śnieg i topniejąc moczy skarpetki)
  10. rozgrzewka przed bieganiem powinna trwać dłużej niż w czasie gdy temperatura powietrza jest "na plusie"- zimą mamy zimne ścięgna, zimne stawy, zimne mięśnie więc trudniej jest się nam dobrze rozgrzać

W bieganiu zimą, w krórym szacuje się, bieże udział 52% biegaczy, jest niesamowita magia, którą ja osobiście uwielbiam. Istnieje jednak kilka zagrożeń, które wynikają czasem z braku doświadczenia, czasem z lekkomyślności a czasem z...

Cudowne zimowe scenerie, strzelający pod stopami świeży śnieg, rześkie powietrze kontra śliskie chodniki, źle dobrana odzież biegowa, która powoduje wyziębienie lub przegrzanie w trakcie biegu, używanie wygodnej ale niepraktycznej bawełny, złe buty, które przy pierwszym kontakcie ze śniegiem przemakają. Gdy dodamy do tego oddychanie buzią czyli powietrzem zimnym- nasze zimowe bieganie może być uzależnione od tego czy gardło nas jeszcze boli czy już jesteśmy zdrowi po ostatnich biegowych "ekscesach", z których wyszliśmy z przeziębieniem ;( Przydażyć się to może oczywiście zarówno doświadczonemu biegaczowi jak i początkującemu, zdecydowanie częściej jednak choroba dopada osoby z małym stażem biegowym albo te, które bagatelizują przydatność dobrze dobranego zimowego sprzętu biegowego.

Latem gdy temperatura sięga 30°C nasz ekwipunek biegowy ogranicza się do szortów, koszulki, skarpetek, butów (w butach triathlonowych nie używamy nawet skarpetek), czapeczki z daszkiem, o wielu rzeczach można nie wiedzieć i bieganie wyjdzie nam na zdrowie. Zimą gdy na termometrach odnotowujemy 0°C i poniżej te same zasady już nie mają racji bytu. Bez przemyślanego stroju, świadomości wpływu zimna na nasze stawy, nasz układ oddechowy, każdorazowe wyjście na bieganie może zakończyć się "złapaniem kataru", choć założyliśmy, że przez zimę będziemy "łapać" formę.

                                              

 

Wszystkim biegaczom życzę szafy pełnej praktycznego zimą sprzętu biegowego, ponieważ biegacz przygotowany na każdą pogodę, nie zna pojęcia "złej pogody" :-)

 

Tekst opracowała:

Daria Kuza

Zdjęcie pochodzi z mojej prywatnej kolekcji zimowego biegania po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym.

2019/01/03 @ 13:33